Jak to mówią nowy dzień przynosi nowe początki. Wczorajszy dzień był na pewno totalna tragedią, więc mam głęboką nadzieję, że ten będzie inny. Wstałam, umyłam się, zjadłam śniadanie, otworzyłam swoją szafę z ubraniami i wyjęłam z niej krótką spódniczkę oraz ciemną bluzkę,
przebrałam się i o dziwo byłam gotowa
już godzinę przez zajęciami. Wyszłam na dwór i czekałam na Pauline, po
chwili dziewczyna zeszła do mnie i razem weszłyśmy do jej samochodu.
Paucia jako jedyna z naszej dwójki miała prawko. Weszłyśmy do ładnego dużego białego
samochodu i pojechałyśmy w stronę uczelni. Gdy byłyśmy już na miejscu
dałyśmy sobie buziaka na pożegnanie i ruszyłyśmy w swoim kierunku. Ja i Paulcia studiowałyśmy
dwa różne kierunki dlatego miałyśmy zajęcia na dwóch zupełnie innych
końcach college'u. Kiedy doszłam pod salę, w której miał odbyć się
wykład popatrzyłam na zegarek i zauważyłam, że mam jeszcze 20 min do
jego rozpoczęcia miałam sporo czasu więc wyjęłam telefon i odpaliłam
Twittera, stałam tak czytając wpisy innych. Gdy nagle naprzeciwko mnie
stanął bardzo przystojny chłopak i zaczął mi się przyglądać. Na samym
początku to olałam, ale po pewnym czasie zaczęło mnie to irytować, mimo
wszystko się do niego nie odezwałam. Nie czekałam jednak długo bo on
odezwał się pierwszy.- Przepraszam, czy ty studiujesz aktorstwo?
- Tak, a co?
Odpowiedziałam zdziwiona.
- Przepraszam najmocniej, że tak się Ciebie o to pytam, ale nie widziałem Ciebie tu wcześniej, a też studiuję ten sam kierunek.
- Noooo wiesz do długa historia. Ale skracając ją to miałam bardzoooooo wesołe rozpoczęcie roku akademickiego.
- Matko, ale ja jestem niewychowany! Nawet się nie przedstawiłem!! Jestem Liam.
Chłokak wyciągnął swoją rękę w moją stronę i się uśmiechną.
- Bardzo mi miło, ja jestem Esther.
Mówiąc to uścisnęłam jego dłoń.
- Działo się coś ciekawego wczoraj jak mnie nie było?
- Nic, Tylko Pan Smith opowiadał jak będą mniej więcej wyglądały nasze wykłady i zaliczenia, mówił też że studenci naszego kierunku będą mieli szanse być statystami przy kręceniu różnych filmów. A najlepsi nawet może w nich zagrają.
- Serio? To brzmi świetnie!
Powiedziałam uradowana.
- No mi też to się strasznie podoba!
Nagle drzwi do sali przed, którą staliśmy razem z chłopakiem się otworzyły. To był chyba znak, że można już zajmować swoje miejsca. Weszłam do sali, ale totalnie nie wiedziałam gdzie mam usiąść! Reszta studentów pozajmowała pewnie te same miejsca co wczoraj, a ja stałam tam jak kołek. Liam musiał to zauważyć bo wziął mnie za rękę, przybliżył swoją twarz do mojej i powiedział mi na ucho "Chodź ze mną coś dla Ciebię znajdę". Zrobiłam to o co mnie poprosił chłopak, Szliśmy razem przez sale trzymając się za ręce. Wiem, że musiało to dziwnie wyglądać, ale ta sala była tak ogromna, że nawet człowiek z GPS-em nie znalazłby tu drogi. Gdy już dotarliśmy na miejsce usiadłam na siedzeniu koło Liama. Uśmiechnęłam się do niego na znak, że mu dziękuję. Drzwi do sali zostały zamknięte, a Pan Smith wszedł na salę i zaczął mówić.
- Witam was moi kochani studenci!! Mam dla was już pierwsze wyzwanie!! Każdy z was dostanie scenariusz krótkiego epizodu, którego to będzie musiał się nauczyć a później go zagrać. Oczywiście będzie to brane jako zwykłe zaliczenie, ale proszę się nie bać!! Będziecie mieli na to ponad dwa miesiące czasu.
Uśmiechnięty mężczyzna puścił po sali kopie scenariuszu i zaczął kontynuować swój monolog.
- Każdy z was będzie musiał dobrać się w pary, bo scenki są dwu, trzy i czteroosobowe, ale dla was to chyba nie jest żaden problem prawda? Dobrze kochani a teraz przechodzimy do wykładu.
Mężczyzna prezentował się dalej, ale ja go totalnie nie słuchałam bo byłam za bardzo skupiona na czytaniu swojego scenariusza. Trafiła mi się jakaś miłosna scenka."bułka z masłem" pomyślałam sobie. Przecież takie coś gra się najłatwiej. No, ale mam jeden problem, muszę sobie znaleźć "kochanka". Dobra, przecież mam na to dwa miesiące czasu, coś się wykombinuje. Wykład był bardzo fajny. Pan Smith miał wspaniałe podejście do młodzieży plus widać było, że aktorstwo jest jego pasją, co sprawiało, że każdy był wpatrzony w niego jak w obrazek. Nawet nie zauważyłam kiedy wykład się skończył i była przerwa. Miałam wielką ochotę przejść się po college'u, ale przecież jak go totalnie nie znam!! Z opresji uratował mnie Liam, już drugi raz dzisiaj!
- Ester a nie miałabyś nic przeciwko jeśli pokazałbym Ci college? Bo podejrzewam, że jeszcze nie miałaś czasu go obejrzeć.
- Z wielką przyjemnością!
Powiedziałam szybko uśmiechając się do chłopaka.
Chodziliśmy po różnych zakątkach, Liam był wspaniałym przewodnikiem, pokazywał mi przeróżne miejsca college'u. Nawet te, o których pewnie nawet sami wykładowcy nie mieli zielonego pojęcia. I najważniejsze KAWIARNIA!! Gdy tylko ją zobaczyłam to bez dłuższego namysłu pociągnęłam Liama za rękę w jej kierunku. Kupiliśmy sobie dwie duże kawy i ruszyliśmy w dalsze zwiedzanie. Nasza podróż zakończyła się na przepięknym ogrodzie. Musze przyznać iż mimo tego, że jest to mój pierwszy dzień w tym college'u to już zdążyłam pokochać ten ogród! Był taki piękny i miał taki swój wyjątkowy klimacik, staliśmy tak i śmialiśmy się kiedy nagle usłyszałam znany mi głosy.
- Hej Stary!
Tak jak podejrzewałam był to ten blondyn, którego Harry poprosił wczoraj o zwolnienie mnie z zajęć.
- Hej Niall!
Odpowiedział szybkouradowany Liam. Blondyn przybił mu piątkę a następnie poparzył na mnie i z uśmiechem na ustach powiedział .
- A my to się już chyba znamy, co?!
- Tak.
Odpowiedziałam mu z uśmiechem.
- Już lepiej? Czy w głowie nadal szumi?
- Nie, już jest dobrze.
- To się cieszę. A gdzie jest ta twoja koleżanka, z którą się minąłem wczoraj w szpitalu?
Już chciałam Niallowi odpowiedzieć kiedy jakaś osoba stojąca za mną krzyknęła
-Cześć Niall I Liam !! Uuu z jaką wy tu ładną dziewczyną gadaci...." nie dokończył bo się nagle odwróciłam w jego stronę. Harry speszył się a ja popatrzyłam na Liama. Chłopak odebrał to chyba jako znak, że ja z Harrym się nie znamy bo zaczął nas sobie przestawiać.
- Harry pozwól, że przedstawię Ci Esther. Razem z Esther chodzimy razem na wydział aktorski.
Po krótkiej chwili ciszy ja i Loczek wybuchliśmy śmiechem, biedny Liam nie wiedział o co chodzi. Wzięłam łyk mojej latte i spytałam się Harrego
- Skąd się znacie z Liamem?
- Jesteśmy przyjaciółmi.
- Człowieku, ty się chyba przyjaźnisz z połową tego college'u!!
- No, tak mniej więcej
Powiedział uśmiechnięty chłopak. W tym momencie zauważyłam spacerującą nieopodal nas Paulcie. Bez dłuższego namysłu postanowiłam ją zawołać i poprosić by do nas dołączyła.
Pozdrawiam i z góry przepraszam za błędy, oczywiście czekam na wasze komentarze ;)
Buziaczki, Nesti Xx
Buziaczki, Nesti Xx

Super! Czekam na dalsze części;]
OdpowiedzUsuńZ rozdziału na rozdział podoba mi się coraz bardziej! ;) Wciąga! Już nie mogę się doczekać następnej części! <3
OdpowiedzUsuńŚwietne *>* Dodawajcie kolejne części!!
OdpowiedzUsuńaww... :) świetny, w sumie tak jak zawsze. Czekam z niecierpliwością na następny. Nie mogę się już doczekać dalszego rozwoju historii. Zapraszam do mnie ----> http://lovehatefriendshipfame.blogspot.com/ Pojawił się Prolog nowego opowiadania :)
OdpowiedzUsuń@ania95_official
no poprostu 8 cud świata <3
OdpowiedzUsuńjesteś świetnaa !! wspaniałą i w ogóle cudna :)) ;*
uwielbiam Cię i Twoje opowiadania :D
@angelkaaaa_13
PISZCIE DALEJ! :)
OdpowiedzUsuńCzadowe !!!!!!!!!!
OdpowiedzUsuń